shopping-bag 0
Przedmiotów : 0
Za kwotę : 0.00
Pokaż koszyk Zamawiam

ZAKOPANI W NIESKUTECZNOŚCI [PODSUMOWANIE]

ZAKOPANI W NIESKUTECZNOŚCI [PODSUMOWANIE]

Nieskuteczność. To słowo, które definiuje Tłuchowię w pierwszej rundzie bieżącego sezonu. Wprawdzie, jeśli chodzi o liczbę strzelonych bramek, to pod tym względem, z dwudziestoma pięcioma trafieniami, w lidze plasujemy się na szóstej lokacie. Ale patrząc na to, ile sytuacji sobie stwarzamy, to tych goli powinniśmy mieć przynajmniej o 50% więcej. W ten obraz gry Tłuchowii idealnie wpisał się niestety niedzielny mecz z Pomorzaninem Serock. Wprawdzie to goście zaczęli od ataku, bo już w pierwszych minutach mogli objąć prowadzenie. Długa piłka na prawe skrzydło, następnie dośrodkowanie i zawodnik przyjezdnych bardzo niecelnie uderza głową z piątego metra. Dalsza część pierwszej połowy to już zdecydowana przewaga gospodarzy. Najpierw długa akcja Tłuchowii, dośrodkowanie Dawida Klepczyńskiego, po drodze piłkę strąca obrońca gości, przez co Damian Lubak oddaje niecelny strzał głową. Kolejna sytuacja bramkowa to dziesiąta minuta i pechowe wybicie obrońcy z Serocka. Piłka trafia do Damiana Lubaka, ten oddaje strzał, ale było to uderzenie praktycznie prosto w bramkarza gości, który wybija piłkę na rzut rożny. Tym samym wciąż mieliśmy 0:0. Dwie minuty później piłkę przechwytuje Miłosz Cichosz, zagrywa do środka, do Seweryna Truskolaskiego, ten z pierwszej piłki do Dawida Kieplina, a Dawid w swoim stylu – fantastyczny rajd lewą stroną, wchodzi w pole karne, dobiega do linii końcowej i zagrywa do środka, jednak Dawid Klepczyński zostaje uprzedzony przez defensora drużyny z Serocka, który wybija piłkę przed pole karne. Tam był niepilnowany Donavan Ferreira, który zdecydował się na strzał z pierwszej piłki. Jednak strzał prawą nogą trafia prosto w bramkarza. Minutę później znów aktywna lewa strona. Pięknie „rozklepana” defensywa gości, piłka trafia do Miłosza Cichosza, który ładnym zwodem mija gracza rywali, wbiega z piłką w pole karne i zagrywając do środka, wykłada, jak na tacy, piłkę Kacprowi Rybackiemu, jednak ten w niemalże stuprocentowej sytuacji strzela bardzo niecelnie. W osiemnastej minucie goście byli blisko strzelenia bramki samobójczej, jednak piłka mija bramkę i wychodzi na rzut rożny. 23. minuta to kolejny atak żółto-niebieskich. Dośrodkowanie z prawej strony, piłka nieco przeciągnięta, ale sięga ją głową Dawid Kieplin, jednak jego strzał nie zaskoczył bramkarza, który pewnie chwyta futbolówkę. Po niemalże pół godziny gry i zdecydowanej przewadze Tłuchowii, wciąż bez bramek. Jednak w 28. minucie znowu bardzo dobrze na lewej stronie zachował się Miłosz Cichosz, który dośrodkował wprost na nogę Kacpra Rybackiego. Jednak nasz pomocnik strzela prosto w bramkarza. W 35. minucie kolejny raz zagrażamy bramce gości i ponownie aktywny Kacper Rybacki. Bramkarz przyjezdnych wykopuje piłkę na skrzydło, jednak tam walkę o nią wygrywa Kuba Domański. Następnie Kacper Rybacki zagrywa do środka, do Dawida Klepczyńskiego, popularny „Klepa” oddaje piłkę „Rybie”, ten robi kilka kroków w kierunku pola karnego i decyduje się na strzał lewą nogą. Jednak to uderzenie okazuje się bardzo niecelne. 41. minuta to z kolei rajd prawą stroną boiska. Tym razem w roli głównej Kuba Domański, który swój bieg z piłką kończy strzałem w boczną siatkę bramki rywala. W międzyczasie, goście mieli rzut rożny, piłka wybita z pola karnego i strzał z dystansu, prosto w Kubę Mikołajczaka, który z problemami, ale łapie piłkę. W pierwszej części meczu dużo więcej się już nie zadziało. Reasumując – po stronie Tłuchowii możemy wyróżnić siedem akcji, w których byliśmy w stanie zagrozić bramce rywala. Tymczasem goście mieli dwie sytuacje – jedną bardzo dobrą, a druga to strzał z dystansu prosto w bramkarza. Wynik do przerwy? 0:0.

W drugą część meczu zdecydowanie lepiej weszli goście. Akcja lewą stroną, dośrodkowanie i do pustej bramki piłkę kieruje jeden z zawodników Pomorzanina. Przegrywamy 0:1 od 51. minuty. Dwie minuty później mamy rzut wolny. Dośrodkowuje Dawid Klepczyński, piłka trafia na głowę Adriana Bieńkowskiego, który zgrywa ją w środek pola karnego, jednak obrona wybija ją poza szesnastkę. Tam dopada do niej Donavan, który swoją wiodącą – lewą nogą – uderza mocno, ale i mocno niecelnie. Do końca meczu mieliśmy jeszcze kilka sytuacji. W rolach głównych Donavan Ferreira, Dawid Kieplin oraz Dawid Klepczyński. Jednak wynik do końca meczu nie uległ już zmianie.

Notujemy trzecią z rzędu porażkę. Co więcej – od otwarcia stadionu w Tłuchowie zagraliśmy tam trzy spotkania. Wszystkie przegraliśmy i strzeliliśmy tam zaledwie jedną bramkę. Niestety, spotkanie z serockim Pomorzaninem to kolejny już w tym sezonie mecz, w którym dominujemy przeciwnika, stwarzamy sobie wiele sytuacji, a przegrywamy mecz. Tak było tydzień wcześniej, gdy graliśmy w Bydgoszczy z Chemikiem, tak było i tym razem, w spotkaniu z Pomorzaninem Serock. Do zakończenia rundy jesiennej zostały dwa spotkania. Najpierw, jutro jedziemy do Torunia, by stawić czoła tamtejszemu Pomorzaninowi. Natomiast w przyszłą sobotę, na zakończenie piłkarskiej jesieni w Tłuchowie, domowy mecz z Lechem Rypin.